piątek, 30 października 2009


Ursynowscy seniorzy i wy prężni młodzianie,
co z firm swych tylko tu na spanie, przecinek,
dojeżdżacie,
i jeszcze wy, nie wiem kto, bo ja słabo wy rozumiem,
ale jednak, przybywajcie i oglądajcie, jak się człowiek
śmiesznie i tragicznie zmienia i nie zmienia,
pod wpływem drugiego człowieka spojrzenia.

6,7,8 XI g.19:30 DOM KULTURY STOKŁOSY ul. Lachmana 5 Ursynów (dokładnie na tych deseczkach, gdzie pocić się będzie już niedługo Trupa Czango, pociłem się kiedyś przed Wojskową Komendą Uzupełnień, tłumacząc dlaczego nie chce mi się karabinu trzymać. Ski)

środa, 28 października 2009

Środa.
Jak w kilka minut dojść od szamponu do Goebbelsa.
-ska.

środa, 14 października 2009


Trupa Czango przedstawia

"Z diariusza prywatnego"

na podstawie wybranych opowiadań oraz fragmentów Dziennika Witolda Gombrowicza

Poniedziałek:

Zaczęło się od muchy,
nie,
zaczęło się od dzieciństwa,
wcale nie,
zaczęło się w piątek rano,
a może zaczęło się od ręki kelnera, od ręki Czango, za którym szedł Pan Gombrowicz w Buenos Aires we wtorek 1958 roku.

Co do mnie, to chciałbym po prostu zobaczyć siebie.

Sobota:

Pomiędzy Tobą a mną.

Jak kształtuje się "międzyludzkie", jak Twoje działania wpływają na mnie, a moje na Ciebie, na to kim jestem, jakie są moje zachowania, reakcje? Jak każde moje działanie, a nawet jego brak, określa mnie w dzisiejszym świecie?


Scenariusz i reżyseria: Hieronim Poniżalski, występują: Monika Dąbrowska i Zbigniew Kowalski, muzyka: Daniel Moński.

trupaczango.blogspot.com

Projekt jest realizowany przez Stowarzyszenie "Katedra kultury".
Spektakl został zrealizowany dzięki dofinansowaniu ze środków m. st. Warszawy.


Premiera: 16 (piątek) października godz.: 19.30

Spektakle: 18 (niedziela), 19 (poniedziałek) października godz.: 19.30

Wstęp wolny.

Miejsce: Hala widowiskowo-sportowa Arena Ursynów, ul. Pileckiego 122 (sala treningowa).

Dojazd: metro (stacja Imielin) + autobus 185 (przystanek Pileckiego)

Mapa: http://www.ucsir.pl/component/option,com_wrapper/Itemid,97/
--
Diariusz Prywatny Trupy Czango
trupaczango.blogspot.com

środa
każdy sobie rzepkę skrobie.
mówię, setki razy powtarzam
i moje to, a nie po mojemu
brzmi w ustach mych (ta, mych, mych).
i znów słyszę: "weź to przepuść przez siebie".
ta, to weź i se przepuść.

kowalski do tablicy

wtorek, 13 października 2009

Wtorek

Nie chcę piątki, czwórki, jedynki.
Nie chcę wódki, piwa, wina.
Nie chcę kiełbasy, ryby, sera.
Nie chcę profesora, aktora, sprzątacza.
Nie chcę poezji.

Środa

Chcę jedynkę, wino, ser, sprzątacza...
Poezji ? raczej dziękuję.

ski

sobota, 10 października 2009

Sobota
Będę hodować muchy.
Kupiłam muchy, to znaczy kupiłam robaki na muchy.
Zwariowałaś.
Białe robaczki, małe białe glisty. Na pudełku napisali „nie do spożycia dla człowieka”.
A w środku takie ŻYCIE, nikt by nie pomyślał.
Ściśnięte w płaściutkim na centymetr, plastikowym pudełeczku, trzymane w lodówce, hibernacja muchy.
Uchylam pudełko
wwwwwwwwwwwwuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu – ruszyły jak lawa
tak przez całą noc.
Dziś już są spokojniejsze,
Chyba szykują się do pierwszej transformacji – przemiana w czarne patyczki.
Zaglądam do nich kilka razy dziennie.
Mała kontrola dobrze im zrobi,
co by mi nie wypełzły na moje białe mebelki.
Nie chcę pełzających, chcę fruwające!
Wypuszczę je 16 października w Arenie sportowo-widowiskowej
O rany, słoik pękł
Jak mi wypełzną to koniec

marsz, marsz Dąbrowska

piątek, 9 października 2009

piątek

jeśliś zdrów,
niech cię prowadzą Twoje stopy,
na Arenę, ogromną Arenę sportowo widowiskową,
gdzie już 16 X, Hieronim Poniżalski odsłoni
strony "Z diariusza prywatego".

dobranoc, bo już krzyczę na dziecko, że zbyt łapczywie je kukurydzę.
tragedia,
złapać siebie, pewnie już nie złapię, ale przynajmniej obnażę.

szary kowalski

wtorek, 6 października 2009

Wtorek

nęcić, Nęcić, nęcić, nęcić, nęcić, nęcić, nęcić...

-ska

sobota, 3 października 2009

Dlaczego On tego pająka?
Ohyda! bleeeeeeeeeeeee
Usunąć go, wymazać
Ja o muchach chciałam..., a On z tym pająkiem nagle
straszne!
co ja mam teraz?
Okropne

-ska
sobota

już się zbliża godzina zero, już ślinka cieknie,
już pająk tygrysi z jadem swym się czai na
muchy, co w dziewiczym ogródku fruwają...
hi, hi, hi

ski

czwartek, 1 października 2009

Czwartek
Nie słyszę siebie.
Produkuję myśli i działania,
produkuję w nich siebie ale siebie nie słyszę.
Jestem od siebie odklejona.

Ja